wtorek, 1 września 2009

Zaczynamy

Zacznijmy od tego, gdzie nie zarobisz...

1. Cuda na kiju dostepne w necie - gigakasa, 300 euro dziennie , wszelkiego rodzaju oferty w stylu "pilnie poszukujemy osoby do obslugi poczty e-mail" - ww. strony to czyste naciaganie, badz piramidy finansowe (nielegalne w Polsce swoja droga) , na tym na pewno nie zarobisz, zreszta, sporo jest w necie opinii na ten temat.

2. Gra w kasynie - mozna znalezc sporo "pewnych sposobow" na ruletke i podobne gry. Coz, skoro od 400 lat nikt takiego sposobunie wymyslil , to w jaki sposob moglby cos takiego wymyslic przecietny polski nastolatek? W sumie, kilku sposobow probowalem, konczylo sie zawsze tym, ze w pewnym momencie wychodzisz na 0. Podsumowujac - szkoda pieniedzy i nerwow na gre w kasynie.

3. Klikanie w linki - rowniez wyprobowany sposob , niby to tylko klikniecia, ale kiedy firmy placa 0,1 gr za klikniecie, dziennie dostajesz ok 20 linkow z jednej firmy , wiec latwo policzyc , jaki bedzie Twoj zysk (z wszystkich firm razem dzienny zarobek nie przekracza 50 gr) , a poza tym, klikanie staje sie po pewnym czasie w****iajace.

4. MLM (nieznany z autopsji ) - generalnie wszelkiego rodzaju MLMy sluza do zarabiania ludziom na wyzszych szczeblach , tzw. "menedżerach" (z wyksztalcenia pewnie...) . Jesli ktos lubi sprzedaz bezposrednia, nachalnosc wobec klientow czy tez sprzedawanie rodzinie rozmaitego shitu - moze smialo sprobowac. Mialem w zyciu epizod zwiazany z akwizycja, niby praca jak kazda inna , ale jakos tak wstyd ludzi wkrecac.

5. Wspolpraca ze sklepami i-netowymi sprzedajacymi e-booki , elektroniczne wydania czasopism itp. - Marza niska, konkurencja bardzo duza, kazdy dysponuje tym samym towarem. pierwszym problemem jest zainteresowanie klienta wlasnie Twoim sklepem. Potrafisz to zrobisz? Jesli tak to naucz sie pisac wlasne strony i otworz wlasny sklep np. w oparciu o Joomle albo darmowy site builder .

6. Na koniec zostawilem tzw. prace przy transakcjach bankowych, wszelkiego rodzaju wygrane wymagajace wplacenia pieniedzy. Sprawa wyglada prosto - ktos pisze Ci , ze za pomoc w przelewie (wymagana jest od Ciebie oplata w wysokosci TYLKO 10000 euro), dostaniesz np 1000000 dolarow. Brak mi slow na opisanie osob , ktore lapia sie na cos takiego, ale takie osoby istnieja :) Wypadaloby stworzyc im cos w stylu Nagrody Darwina.

Ww. sposoby znam z autopsji, sprawdzane byly najczesciej podczas niedzielnego kaca , kiedy z zalem sprawdzalem stan portfela i dramatycznie poszukiwalem sposoby na zarobienie dodatkowych pieniedzy .

Jesli cos pominalem, prosze o informacje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz